Jesienne warsztaty terenowe 22.11.2015

Spotykamy się po dłuższej nieobecności. Jesień mniej nam się kojarzy z dzikimi roślinami jadalnymi. Jednak jest to czas kiedy wiele roślin wydaje owoce.
Podczas ostatnich warsztatów terenowych poznawaliśmy z naszą grupą dzikie rośliny przedwiośnia i wiosny. Tym razem celem naszego spotkania było zapoznanie uczestników z dzikimi darami jesieni. Smakowaliśmy owocowych przetworów z jarzębiny, aronii, żurawiny i malin. Przygotowywaliśmy żołędzie tak aby pozbyć się goryczy. Przegryzaliśmy suszone jabłka i gruszki oraz prażony słonecznik…ten ostatni okazał się doskonałym dodatkiem do kanapek z pastą z żołędzi;-) Połączenie to zostało wymyślone w czasie warsztatów, kolejny powód dla którego warto spotykać się podczas jedzenia w większym gronie;-)
Mimo dość chłodnej i deszczowej pogody przygotowaliśmy ognisko, na którym ługowaliśmy żołędzie, tak aby nadawały się do spożycia (bez tego procesu są praktycznie niejadalne z uwagi na silną gorycz w ich smaku). Ponieważ jest to proces troszkę skomplikowany i długotrwały na zachętę przynieśliśmy przygotowaną wcześniej pastę z żołędzi…Początkowo nie wzbudzała zaufania swoim specyficznym wyglądem, ponieważ podczas ługowania żołędzie nabierają ciemnej barwy, ostatecznie przekonała do siebie młodszych i starszych uczestników. Większość z nas jadło żołędzie pierwszy raz w życiu. Same w sobie jakkolwiek mają specyficzny posmak to jak większość półproduktów nie są niczym porywającym. Ale wystarczy je dobrze przyrządzić i odpowiednio doprawić aby stały się smakowitym kąskiem. Tak powstała pasta z żołędzi z podsmażonym na nierafinowanym oleju czosnkiem i cebulą. Całkiem smakowita. Pojawiły się więc próby, żeby do czegoś porównać jej smak i wygląd…wypadło na kaszankę. Hmmm… mi osobiście bardziej przypomina pastę z czarnej fasoli. A wg was, do czego można porównać pastę z żołędzi? Zapraszamy do dzielenia się opinią na forum!
Na ognisku zrobiliśmy też pieczonkę z warzyw jaką przygotowywały nasze babcie w żeliwnych brytfannach w piecu chlebowym. Duży żeliwny gar od środka obłożyliśmy liśćmi kapusty, wypełniając środek nadzieniem z korzeniowych warzyw (brukiew, ziemniak, marchew, burak) z dodatkiem cebuli, jarmużu i pokrzywy. Warzywa upieczone w ogniskowym żarze smakują równie wspaniale jak te z chlebowego pieca, więc jeśli nie macie w domu tradycyjnego pieca nic straconego. Nasze babcie często w chlebowym piecu przygotowywały całe obiady. Myślę, że to doskonały sposób, żeby bez zbędnego zawracania sobie głowy przygotować pyszny obiad – z chwilą wstawienia do pieca odchodzi pamiętanie o mieszaniu gotowanej potrawy, jedyne co pozostaje to pamiętać aby jedzenie w porę wyjąć.
Ze względu na niesprzyjającą pogodę część uczestników schroniła się pod dachem świetlicy w Lewkowie Starym, gdzie dodatkowo przygotowaliśmy jeszcze babkę z grochu (obecnie nazwalibyśmy ją pasztetem z grochu) oraz upiekliśmy ziemniaki z cebulą i białowieskimi przyprawami: jałowcem, tymiankiem i majerankiem. Na rozgrzanie piliśmy aromatyczną herbatę z pędów malin, które można zbierać przez cały rok i herbatę ze świeżej pokrzywy – za 3 dni zapowiadają mróz i śnieg ale jeszcze dzisiaj w Puszczy nazbieraliśmy jej sporo.
Podamy krótki przepisy na przygotowanie żołędzi:
1. Żołędzie należy podprażyć aby łatwo się obierały ze skórki.
2. Obrane i pokrojone w ćwiartki żołędzie gotujemy ok 3 h w ługu (ług to mieszanina wody z popiołem. Do ługowania żołędzi używamy popiołu z drzew liściastych, popiół z drzew iglastych sprawiłby że żołędzie stałyby się bardziej gorzkie. Popiół należy przesiać żeby pozbyć się niedopalonego drewna i węgielków, które trudno później oddzielić od żołędzi). Próbujemy czy żołędzie nie są gorzkie, jeśli ich smak jest ok, możemy przystąpić do płukania. Żołędzie przepłukujemy zimna wodą, następnie zalewamy wodą i gotujemy chwilę, wodę zlewamy. Postępujemy tak 2-3 razy.
3. Tak przygotowane żołędzie możemy użyć do pasty – przepis znajduje się tutaj, natomiast jeśli chcemy uzyskać z nich mąkę należy je wysuszyć, a jeśli kawę jeszcze dodatkowo uprażyć.
4. Uprażone żołędzie mielimy w moździerzu lub młynku do kawy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s